Jak działa fotografia mody?

Należy pamiętać o tym, że fotografia mody to w dużym stopniu praca zespołowa, ponieważ sam fotograf prawie nigdy nie zajmuje się wszystkimi aspektami sesji. Najlepiej, żeby każdy robił to, na czym się zna, w pracy na zlecenie ścisły podział ról wynika z konieczności gwarancji odpowiednich rezultatów oraz z wymagań zleceniodawcy. Poniżej znajdziesz krótki poradnik, dotyczący tego, jak funkcjonuje fotografia mody. Przeczytaj go koniecznie!

Zacznijmy od tego, że rola fotografa jest dość mocno okrojona, choć i tak ma on ogromny wpływ na efekty końcowe. Przede wszystkim w sesję modową są zaangażowane następujące osoby (pomijam asystentów i innych pomocników): dyrektor kreatywny / fotoedytor z czasopisma, stylista, wizażysta, czasami scenograf. Oczywiście wszyscy mają konkretne zadania – dyrektor artystyczny odpowiada za koncepcję sesji i dostosowanie jej do wymogów klienta (agencji reklamowej lub czasopisma), czasem tę funkcję pełni np. fotoedytor z magazynu zlecającego sesję. Natomiast stylista odpowiada za dobór strojów, wizażysta za odpowiedni makijaż, a scenograf (w przypadku dużych sesji) za scenografię. Dlatego, jeśli zamierzamy wziąć się do fotografii mody, będziemy musieli jakoś obsadzić te role.

Przygotowania

Musisz wiedzieć, że odpowiednie przygotowania są ważne, żeby sesja przebiegła gładko i bez zbędnych niespodzianek (w każdym razie takich, które przyniosłyby znaczne utrudnienia). W związku z tym należy wybrać temat sesji, ewentualnie nakreślić z grubsza scenariusz historii, którą będzie opowiadał zestaw fotografii. Poza tym nie zaszkodzi pomyśleć o takich, zdawałoby się, szczegółach, jak np. kolorystyka zdjęć. Koniecznie wybieramy też modeli, którzy będą pasowali do stylistyki sesji. Rzecz jasna szykujemy ubiory (kupujemy, pożyczamy, ale najpierw wyszukujemy) i rekwizyty. Dodatkowo – decydując się na sesję modową, musimy mieć też pomysł na lokalizację. Oczywiście najbezpieczniej będzie w studio – jeśli mamy do takowego dostęp, ponieważ tam mamy pełną kontrolę nad wszystkim, ale tam też trzeba wszystko robić od zera. Czasami zdecydowanie lepiej wybrać fotografowanie „na lokacji”, czyli po prostu poza studiem. Powinieneś być świadom tego, że takie miejsce trzeba oczywiście znaleźć i odpowiednio się przygotować do fotografowania – niezależnie od tego, czy to będzie leśna polana, opuszczona fabryka, czy dach budynku. Wybraną lokację odwiedzamy o różnych porach dnia, by sprawdzić układ świateł w różnych warunkach.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *